25 sierpnia 2014

Blog a Little Better #1: Poradnik Dobrego Komentatora

Źródło: combinedbook.com
Kochani,

coraz więcej się ostatnio mówi w blogosferze o jakości komentarzy, jakie czytelnicy zostawiają pod wpisami. Niektórych się chwali - ja mam kilku ulubionych komentatorów -, innych unika jak ognia - i tu niestety też mam kilka "perełek". Jako że tych drugich nikt nie lubi, postanowiłam nieco im pomóc i przygotowałam ten oto Poradnik Dobrego Komentatora.

Zacznijmy od podstaw.

Po co komentujesz? 
Jeśli robisz to dla zabawy lub dla pokazania światu, że żyjesz - nie czytaj dalej. Ten poradnik jest dla osób podchodzących serio do prowadzenia bloga i zostawiania cennych, treściwych komentarzy pod wpisami innych blogerów, a nie dla kawalarzy. Zakładam jednak, że skoro dalej to czytasz, zależy Ci na wysokiej jakości tego, co zostawiasz u innych.

Co może Ci dać komentowanie?
Dużo rzeczy. Przede wszystkim:
  • promocję Twojego nazwiska i bloga w sieci
  • zdobycie nowych czytelników
  • nawiązanie nowych znajomości 
  • (nie zawsze) zdobycie nowych odnośników do Twojej strony, a co za tym idzie możliwy wzrost liczby czytelników
Jak to wygląda naprawdę?

Prawda jest taka, że coraz więcej osób zdaje się przechodzić do podejścia "Jak zostawię komentarz, to autor bloga zostawi jakiś też u mnie." Czy jest coś bardziej mylnego? Okej, część osób rzeczywiście tak robi, ale zdobywanie komentarzy w ten sposób jest poniżej jakiekolwiek poziomu. Znacie teksty w stylu "kom za kom, obs za obs, wpadnij"? Tak bezpośrednich komentarzy pojawia się coraz mniej, jednak coraz więcej osób ma ten sam cel. A wiecie, jak naprawdę to działa?

Źródło: clker.com
Rozmawiałam z kilkoma blogerkami na ten temat i znaczna większość stwierdziła, że po prostu przyjemnie jest czytać komentarze, do których można się jakoś ustosunkować. Przyznały też, że bardziej zapadają im w pamięć komentarze długie, zabawne, błyskotliwe i rzeczywiście dotyczące wpisu - ich autorzy od razu są zapamiętywani i chętniej odwiedzani przez blogera. Jeśli dodatkowo w ten sposób komentują pod większością publikacji, tym bardziej zapadają w pamięć. Warto więc poświęcić te 5-10 minut na przeczytanie wpisu, recenzji czy ogłoszenia, by napisać konstruktywny komentarz - dla bloga plusy, a Wy dobrze wykorzystaliście czas (na pewno lepiej, niż gdybyście mieli trzecią godzinę nabijać kolejny level w World of Warcraft). Chyba że wolisz dać link do swojego bloga, zaproszenie do odwiedzenia i stracić w ten sposób szacunek blogera - droga otwarta. Do swojej stajni nikogo nie zapędzę.

Część blogerek dodała, że bardzo lubią dostawać pytania od czytelników. Sprawia to wrażenie, jakby bloger rzeczywiście budził zainteresowanie i ludzie chcieli go poznać. Niestety i to ma swoje złe strony, co niektórzy wykorzystują. Zamiast odnieść się do recenzji książki "Hopeless" Coleen Hoover, dostajemy komentarz:
 "Ciekawa recenzja i wysoka ocena, łał! Jakie książki z NA byś poleciła?".
Przynajmniej mi na taki widok rzednie mina - tak trudno przejrzeć bloga w celu sprawdzenia innych książek i może też zostawienia pod ich recenzjami kilku słów? Na takich komentarzach mnie samej nie zależy, ale wiem, że niektórych nie rajcują, więc nie doradzam, aczkolwiek radzę dodać coś a propos recenzji, by autor widział, że przeczytaliśmy ją i mamy swoje zdanie. Jak na przykład wpis poniżej:
 "Lubię książki, które umieją tak poruszyć. I fakt, że tytuł ma dodatkową historię, tak jak piszesz, tylko bardziej mnie zachęca do lektury. Słyszałam jeszcze o drugiej książce tej autorki - "Pułapka uczuć". Czytałaś? Jest równie dobra?
znacznie lepiej wygląda i brzmi, prawda? Mnie satysfakcjonuje i aż się chce na niego odpisać.

Mam też zasadę, że komentarze krótsze niż 5 słów usuwam. Dlaczego? Rzadko zawierają coś, co potwierdziłoby, że czytelnik rzeczywiście zapoznał się z komentowaną treścią.
"Ciekawa recenzja." "Hmm, zaciekawiłaś mnie." "O, kupię tę książkę!" "Dzięki, fajna recenzja." "Czytałam, nic specjalnego." "Też mi się podobało!"
Mnie zależy na jakości komentarzy, nie liczbie. Wolę zachowywać sztuki, po których widać, że czytelnik przeczytał choćby fragment tekstu. Jeśli po tych 5 słowach to widać, super, pewnie, że zostawię! W innym przypadku podziękuję za "Ciekawą recenzję".

Skoro już sobie trochę popaplałam, co to ja sądzę i nie sądzę, przejdźmy do Poradnika Dobrego Komentatora w punktach :)

UNIKAJ:
1. Krytykowania blogera. Również unikaj wyszydzania i sarkazmu (z tym ewentualnie, ale bardzo ostrożnie). Możesz zwrócić uwagę dotyczącą jego wpisu, recenzji, vloga, ale nie jego osoby, wyglądu czy charakteru. Czytając bloga, nie poznasz blogera na tyle dobrze, by móc wyrobić sobie o nim właściwe zdanie. Daj jej/jemu szansę w realu, jeśli serio aż tak chcesz coś konkretnego o niej/nim sądzisz!
Źródło: thepoliticalcarnival.net
Źródło: thepoliticalcarnival.net 
2. Pisania komentarzy nie wnoszących nic do tematu. Przykłady zostały podane wyżej. Widać po nich, że zależy Ci na liczbie komentarzy i blogów, na które je zostawisz w oczekiwaniu na rewanż. Jednak, jak wyjaśniałam wcześniej, to tak nie działa.
3. Linkowania do swojej strony. Wygląda to jak desperackie wołanie o uwagę i zniechęca, zamiast zachęcać. A tego nie chcemy. Chyba że link dorzucasz, by poinformować o jakiś konkursie, akcji, oryginalnym wpisie i stanowi on zaledwie dziesiątą część komentarza - wtedy nie widzę przeszkód.
4. Pisania z włączonym Caps Lockiem lub/i rażącymi błędami ortograficznymi, interpunkcyjnymi i składniowymi. Yoda jest niepowtarzalny i podrabianie go nie działa na Twoją korzyść.
5. Spamu. Zawsze i wszędzie. Wierz mi, nikt tego nie lubi. Jeśli uważasz inaczej, to kiedyś zmienisz zdanie. Też miałam kiedyś 10 lat, niezwykle popularnego bloga o WITCHu i uznawałam politykę "spam za spam" za dobrą, póki dawało mi to komentarze. Jednak tak jak ja, tak i Ty, Młody Blogerze, zdasz sobie w końcu sprawę, że to dozwolone jest tylko w tym wieku i nie przystoi na blogach z klasą, jaką powinny mieć te recenzenckie. Przykład spamu? "Ciekawy tekst. Spodobało mi się, jak piszesz. Od dziś obserwuję. Pozdrawiam. [link]" Da się wstawić pod prawie każdym wpisem (poza tymi z samymi obrazkami lub filmami) w całej blogosferze. Czy masz tak pisać? Powinieneś już sam to wiedzieć, drogi Blogerze. Nie. Nie. I jeszcze raz nie.
6. Przekleństw. Wydaje się to oczywiste w przypadku blogów kulturalnych, ale wciąż się zdarza.

PRZESTRZEGAJ

Źródło: bilerico.com
1. Pisz takie komentarze, jakie chciał(a)byś widzieć pod swoimi wpisami.
2. Zanim skomentujesz, przeczytaj recenzję. Jeśli nie chcesz jej czytać, gdyż niedługo masz zamiar dorwać książkę i obawiasz się spoilerów, to nie komentuj, że nie przeczytałeś. Jaki jest w tym sens?
3. Ustosunkuj się do tekstu. Porównaj swoje wrażenia z lektury, zwróć uwagę na interesujący element, który autor recenzji nadmienił lub nawiąż do podobnego tematu. Możesz nawet wyrazić zupełnie odmienną opinię, rozpocząć dyskusję i zestawić Wasze racje. Po prostu pokaż, że czytasz i myślisz, że jesteś wartym uwagi czytelnikiem i doceniasz pracę drugiego bloggera.
4. Nie bój się pytać. Blogerzy to w dużej mierze istoty, które lubią odpowiadać na pytania czytelników. Szczególnie te o pozycje rekomendowane od takiego i takiego autora albo z danego gatunku.
5. Zwracaj uwagę, jeśli znajdziesz jakiś błąd w tekście - merytoryczny czy polonistyczny, aczkolwiek rób to na boku. Jeśli sytuacja mimo to się powtarza, możesz skomentować publicznie - może to pomoże autorowi wziąć słownik do ręki lub puścić tekst przez Worda.
6. Sugeruj. Blogerzy lubią, jak czytelnicy piszą, o czym chętnie by u nich przeczytali. To mile łechce ego i pomaga pisać na tematy, na które chcesz czytać.
7. Nie lej wody. Pisz na temat, konkretnie. Odnieś się do tego, że bloggerowi nie spodobał się kolejny trójkąt miłosny, zamiast opowiadać mu historię o Czerwonym Kapturku.
8. Zostaw po sobie chociaż kilka zdań. Jednozdaniowe wypowiedzi często kończą się na wyrażeniu zaciekawienia recenzją lub krótką pochwałą tekstu. Jak to odbiera blogger? "Łał, podobało mu/jej się? Supeeer... Eee, idę dalej." Czyli zostawiaj ślady w postaci chociaż trzech, czterech rozbudowanych zdań. Tylko nie przesadź w drugą stronę. Nikt nie będzie czytał komentarza długiego jak z Warszawy do Krakowa. Jeśli rzeczywiście masz tak dużo do powiedzenia, napisz artykuł na swoim blogu z kulturalną polemiką do wpisu innego bloggera. Na pewno się ucieszy za zalinkowanie i darmową promocję wpisu.

Rekruci, zostaliście pomyślnie przeszkoleni! Zaliczam seminaria z Dobrego Komentowania i oczekuję na wyniki ćwiczeń. 

Niedługo kolejny wpis w cyklu "Blog a Little Better", a w nim kilka uwag, jak nie pisać recenzji.

Poradnik Dobrego Komentatora powstał przy współudziale znanych Wam blogerek:
Bardzo Wam dziękuję za pomoc i liczę na współpracę przy kolejnych projektach!