05 marca 2015

Book Tour: "Zaplątani" - Emma Chase

Ostatnio w blogosferze pojawiło się Book Tour z powieścią "Zaplątani" Emmy Chase. Mam przyjemność brać udział w tej zabawie i z tego miejsca serdecznie dziękuję Cyrysi, która właśnie mnie wybrała jako pierwszą uczestniczkę tej wspaniałej akcji promocyjnej. Uwielbiam Cię za to! :)
W ramach zabawy mam dla Was krótką recenzję książki, która podbiła moje serce, ale najpierw skrót fabuły...

Drew Evans ma wszystko - pozycję w firmie ojca, pieniądze, urok osobisty i niemałe doświadczenie w życiu seksualnym. Jego tydzień polega na zdobywaniu nowych klientów, by w sobotę, po tygodniu ciężkiej pracy, udać się na podbój i przeżyć kolejną jednorazową przygodę. Drew ma dwie zasady: po pierwsze sypiać tylko raz z jedną kobietą i po drugie nie wchodzić w intymne stosunki z pracownicami. Jednak, gdy poznaje Kate, jego dotychczasowe zasady biorą w łeb.



Powiem Wam coś całkowicie szczerze. Jestem zaplątana. Od stóp do głów zaplątana w charakter i dowcip Drew, w błyskotliwą i silną osobowość Kate, w ich wzajemną relację, przekomarzania i ogólnie całą tę historię.
Czy spodziewałam się tego, że spodoba mi się ta książka? Owszem.
Czy oczekiwałam, że mnie nie zawiedzie? Oczywiście.
Czy myślałam, że polubię głównego bohatera wraz z jego chamskim, bezczelnym i aroganckim sposobem bycia? No jasne.
Na pewno jednak nie spodziewałam się, że moje uwielbienie do tej powieści będzie tak olbrzymie!

Bardzo rzadko zdarza się, że czytam książki, w których narracja prowadzona jest tylko i wyłącznie z perspektywy głównego bohatera. I wiecie co? Żałuję, że tak mało ich przeczytałam, bo jeśli każda opowieść przedstawiona z punktu widzenia faceta jest tak oryginalna, zabawna i nietuzinkowa, to ja chcę ich więcej!
Drew jest przekomiczny. Chyba za to go pokochałam. Za cięty język i nieowijanie w bawełnę. Za jego mistrzowskie docinki, genialne zagrywki i duszę, w której od początku widziałam coś więcej niż tylko kolejnego figo fago.
Och, nawet nie wiecie jak łatwo jest uwierzyć w to, że cała ta powieść pisana jest przez faceta. Nie wiem jak autorce udało się stworzyć tak rzeczywistą, szczerą, dosadną i autentyczną postać. "Zaplątani" to dzieło, które powinno być biblią każdej kobiety. Tylu mądrości na temat męskiej natury, nie wyciągniecie z żadnej innej pozycji. To skarbnica wiedzy i tak powinna być traktowana!

Powiecie, że to już było, prawda? Że mój zachwyt jest nieuzasadniony, bo przecież to historia jak wiele innych. Ale uwierzcie mi, czegoś takiego jeszcze nie było albo ja nie miałam tego szczęścia, by trafić na podobną historię, bo dla mnie jest ona całkowitym, absolutnym unikatem!
Wiele z Was napisze: "Erotyk? Niee, to nie dla mnie". Ale tak jak nigdy nie próbowałam wciskać komuś na siłę gatunku, którego nie lubi, tak teraz proszę, dajcie szansę tej powieści. Pozwólcie się zaplątać, a nie pożałujecie!


Jako, że zabawa polega na przeczytaniu, podpisaniu i wysłaniu książki do kolejnej osoby, posyłam ją w świat, ale nie zdradzę Wam tego, komu dam możliwość pokochania historii Drew i Kate. Śledźcie uważnie blogi, bo jestem pewna, że już za kilka dni kolejna osoba napisze pochlebną, pełną uwielbienia recenzję "Zaplątanych" ;)

***

Recenzja została opublikowana również na moim nowym blogu:

http://mowa-ksiazek.blogspot.com/