Kto nie czuje się dzieckiem choćby w najmniejszym stopniu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Dziś przedstawiam Wam listę książek, które będą idealnym prezentem dla dzieci, lecz dorosły także może być nimi zachwycony.
~ * ~

Jako że święta Bożego Narodzenia to okres magiczny, ja również zacznę od dwóch bardzo magicznych tytułów: "LEGO. Harry Potter. Kolekcja plakatów" oraz "LEGO. Harry Potter. Naklejkowe scenki". Pierwsza z nich to zbiór 16 plakatów przedstawiających grafiki związane z Harrym Potterem w wersji klockowej - ja mam swojego faworyta od pierwszego spojrzenia.
Druga z nich zaś jest o tyle fantastyczna, tak jak inne książeczki z serii Naklejkowych Scenek, że można bawić się naklejkami i wielokrotnie przeklejać je z miejsca na miejsce. Jako naklejkoholiczka jestem w raju!

Zdradzę Wam, że posiadam też książeczkę z naklejkami z tej serii z Disneya i jestem nią równie oczarowana. Brakuje mi teraz tylko klocków LEGO ze wszystkimi książeczkami, by mieć pełną radochę...i pełen zestaw przyjemności.

W końcu jednak nadchodzi czas, by poruszyć inne - nie tylko bajkowe czy potterowskie - tematy. Polski wydawca książeczek LEGO oferuje również wiele wariantów rozwiązania tego problemu. Między innymi - książka o historii klocków, czyli "LEGO. Absolutnie wszystko, co trzeba wiedzieć". Pięknie wydana i dość obszerna jak na książkę o zabawce - nie wiem, czy wręcz nie zbyt obszerna i nieco przeładowana informacjami, niemniej dla pasjonata tematu na pewno będzie dobrą propozycją.
Wielbiciele nauk ścisłych mogą za to poszukać nowych informacji w publikacji "LEGO. Nauka. Przygoda LEGO w prawdziwym świecie", do którego dołączona jest figurka kobiety-naukowca do złożenia (widoczna po lewej stronie książeczki "w grzbiecie"). Przyznam Wam, że pozytywnie zaskoczyła mnie treścią, gdyż oczekiwałam po niej znacznie mniej niż dostałam. Do tego fakt, że naukowiec jest kobietą, jest dla mnie czymś wspaniałym - moja feministyczna część osobowości wykonuje piruety z radości.
Super post świetny blog.
OdpowiedzUsuńMiło mi, mam jedynie nadzieję, że faktycznie udało się przeczytać post, a nie tylko włączyć bota :)
Usuń